Jak gorzka czekolada może wspomóc twoju zdrowiu (i nastrojowi)
Dziś czekolada ma swoje święto – 12 kwietnia obchodzimy Międzynarodowy Dzień Czekolady! To idealny moment, żeby bez wyrzutów sumienia sięgnąć po kostkę… albo dwie. Ale dziś chciałabym skupić się na jej mniej grzesznej wersji – czyli gorzkiej czekoladzie. Bo poza tym, że potrafi zaspokoić ochotę na coś słodkiego, ma też zaskakująco dużo dobrego do zaoferowania naszemu organizmowi.
Mała, czarna i… zdrowa?
Tak! Gorzka czekolada (czyli ta z zawartością kakao powyżej 70%) to prawdziwa bomba przeciwutleniaczy. Zawiera flawonoidy, które pomagają zwalczać wolne rodniki, chroniąc komórki przed stresem oksydacyjnym. Co to znaczy w praktyce? Lepsza kondycja skóry, wsparcie dla serca i działanie przeciwstarzeniowe.
Dobra dla serca i mózgu
Badania pokazują, że regularne (ale umiarkowane!) spożycie gorzkiej czekolady może wpływać korzystnie na ciśnienie krwi i poprawę krążenia. Zawarte w niej substancje wspomagają też pracę mózgu – poprawiają koncentrację i pamięć, a nawet mogą obniżać ryzyko chorób neurodegeneracyjnych.
Poprawia nastrój – naukowo potwierdzone
To nie tylko efekt placebo – gorzka czekolada naprawdę może poprawić humor. Zawiera m.in. teobrominę i fenyloetyloaminę, które wpływają na poziom serotoniny, czyli tzw. hormonu szczęścia. Nic więc dziwnego, że sięgamy po nią w chwilach stresu czy zmęczenia.
Ale pamiętaj: jakość ma znaczenie
Nie każda „gorzka” czekolada to zdrowy wybór. Warto czytać etykiety i wybierać produkty z jak największą zawartością kakao, bez zbędnych dodatków jak syrop glukozowy czy olej palmowy. Im krótszy skład – tym lepiej.
Na zdrowie (i na smak!)
Dzień Czekolady to świetna okazja, żeby spojrzeć na ten słodki przysmak z nieco innej perspektywy. Gorzka czekolada to nie tylko przyjemność, ale też sprzymierzeniec zdrowego stylu życia – oczywiście, jeśli spożywana jest z umiarem. Poniżej dwa przepisy na własną domową czekoladę, masło kakaowe jest ciężkie do zdobycia.

